Mówi się, że in vino veritas, czyli prawda tkwi w winie. A jaka jest prawda o winie i Polakach? Jak dużo wina wypija statystyczny Polak? Czy "wine banking" to popularny i bezpieczny sposób inwestowania kapitału?
Polska nigdy nie kojarzyła się i raczej nie będzie kojarzyć z winem. Wzrost konsumpcji na przestrzeni lat 2001-2011 to około 5 procent rocznie i ten poziom według analityków utrzyma się przez najbliższe lata. Polska jest na 14 miejscu w europie wśród importerów wina, natomiast przeciętny Polak w ciągu roku wypija 2,7 litra tego trunku, co plasuje nas na jednym z najniższych miejsc w rzędzie konsumentów. W wyniku tak dużego importu i dość małej konsumpcji kolejne lata zmuszą sprzedawców do obniżania cen. Jednak największy wzrost, ponad 60 procent, to wzrost liczby inwestorów polskich na rynku wina z roku 2010 na 2011. Według raportu przygotowanego przez the IWSR przy współpracy z Wealth Solutions pod koniec roku 2010 liczba winnych inwestorów wynosiła 900, a rok później już 1900. Polacy pod koniec roku 2011 posiadali 14 tysięcy beczek win Bordeaux wartych ponad 100 mln złoty!
Do najbardziej popularnych sposobów inwestycji w strukturze Wine Bankingu należą:
Zakup wina "en primeur", czyli trunku, który leżakuje w beczkach i po 2-3 latach dopiero rozlewany jest w butelki. Na podstawie nierozlanego w butelki wina dokonuję się pierwszych ocen i wycen wina.
Drugi sposób to bezpośredni zakup skrzynek wina, które zostało już wcześniej sklasyfikowane i ocenione. I ten sposób zdecydowanie przeważa w na polskim rynku.
Trzeci zaś to inwestycja w fundusz inwestycyjny. W Polsce od 2008 roku działa Zamknięty Fundusz Inwestycyjny, którym zarządza spółka Wine Advisors.
Głównym przedmiotem inwestycji polaków podobnie jak w przypadku większości inwestorów zagranicznych, są wina rodem z Bordeaux. Wina te cechuje wysoka ocena koneserów i ekspertów, co wiążę się ze stabilną wartością i niezmienną jakością trunku.
Ocena i klasyfikacja wina opiera się na "Klasyfikacji Bordeaux". Wprowadzono ją w 1855 r. na polecenie Napoleona III. Formuła jest niezmienna od przeszło 150 lat i skupia się na ocenie producentów wina, których wyroby od wieków są doskonałe. To daję inwestorom gwarancje, jakości i bezpieczeństwo podczas inwestowania w cenione marki.
Do największych giełd obrotu winem zaliczają się giełdy w Chicago i Londynie, przy czym ta druga przyciąga najwięcej inwestorów z całego świata. Doskonałe działanie giełd powoduje, że rynek inwestowania w wino jest dość przejrzysty i stabilny. Wine banking jest uznawany przez ekspertów za jedną z najbardziej obiecujących struktur inwestycji alternatywnych. To mieszanka historii i tradycji francuskiego winiarstwa oraz nowoczesnych metod finansowych, które umożliwiają angażowanie kapitału z różnych stron świata. Według ekspertów przyszłe lata to okres ciągłego wzrostu inwestycji w tej niszy rynkowej.
(żródło: http://biznes.onet.pl/biznes-life-in-wino-veritas-odcinek-10,18493,5023487,4956972,335,1,news-detal )


